Wesela dawniej i dziś

Kolejny sezon weselny zbliża się ku końcowi, a ja ponownie odnoszę wrażenie, że tegoroczne wesela nie były takie same, jak we wcześniejszym sezonie. Z roku na rok, na bieżąco śledzę zmiany zachodzące w polskim weselnictwie, które idą w bardzo dobrym kierunku. Śluby i przyjęcia są już zdecydowanie mniej tradycyjne, a Młodzi nabierają odwagi do nietypowych koncepcji. Oczywiście, zawsze im w tym kibicuję, a czasami nawet specjalnie zachęcam. My usługodawcy, jesteśmy spragnieni zaskakujących pomysłow i kosmicznych wizji Par Młodych. Będąc co weekend, a nawet kilka razy w tygodniu, w epicentrum kolejnego wesela, czekamy na nowości i zacieramy rączki na wyzwania. Jak więc wyglądały wesela dawniej i dziś?

Przygotowanie wesela dawniej i dziś

Obecnie, dużo częściej korzystacie z usług wedding plannerek. I słusznie! Nawet jako usługodawca odczuwam ten przyjemny ład i porządek, tuż przed weselem danej Pary oraz w trakcie, kiedy to nad wszystkim czuwa konsultantka ślubna. Każdy wie co ma robić, jaki jest plan dnia, a gospodarze tej imprezy są o dziwo wyjątkowo spokojni. Nie ma niedomówień, wszystkie sprawy są zapięte na ostatni guzik i każdy element weselnej układanki jest skrupulatnie zaplanowany. Kiedy pytam Pary, czy również są zadowoleni z zatrudnienia takiej ,,prawej ręki” do pomocy, zawsze odpowiadają, że były to najlepiej wydane pieniądze. Obecność wedding plannerki zwiastuje zatem dobrą zabawę!

Śluby dawniej i dziś

Jeszcze pamiętam te ceremonie, które zaczynały się już w południe… Od kilku lat, decydujecie się jednak na śluby popołudniu. Jestem za! Dzięki temu goście mają więcej siły do zabawy aż do rana. Poza tym, omijając słoneczny i gorący środek dnia, są zdecydowanie mniej zmęczeni upałami, kiedy to data wesela wypada w pełni lata. Rewolucję przeżyła również sama forma uroczystości. Śluby kościelne trafiają się coraz rzadziej, a śluby humanistyczne z powodzeniem wypierają te cywilne.

Miejsca na wesela dawniej i dziś

Tutaj też zauważyłem wyraźną zmianę, ponieważ dłużej i dokładniej szukacie idealnego miejsca na swoje wesele. Zamiast staromodnych sal weselnych, szukacie alternatywnych miejscówek. Zrobiła się moda na wesele w stodole, śmiało ryzykujecie i organizujecie imprezy pod gołym niebem, bądź wybieracie rezydencje, które bardziej przypominają dom, niż typową salę balową. Dzięki temu, przyjęcia zyskują ciepły i swobodny klimat, a każdy gość czuje się w takim miejscu wręcz jak w swoim domu. Miejce ma mocny wpływ na atmosferę wesela. Ostatnimi czasy jest zdecydowanie bardziej slow i luźno podczas wesel.

Zwyczaje weselne dawniej i dziś

Czy Parę Młodą trzeba przywitać chlebem i solą? Pierwszy taniec jest koniecznością? Czy Pannie Młodej wypada tańczyć w trampkach? Czym poczęstować gości zamiast pieczonego prosiaka? Co polać weselnikom zamiat wódki weselnej? Wolicie zupę krem na obiad od klasycznego rosołu? A może urządzić podziękowania dla rodziców jednak w domu? Ile Par Młodych, tyle innowacyjnych pomysłów! Muszę przyznać, że w ostatnich latach ponosi Was wyobraźnia. I super! Tym sposobem, wesela są spersonalizowane i indywidualne. Nowoczesne i nieoklepane scenariusze oraz atrakcje zapadają gościom w pamięci, nakręcają pozytywnie usługodawców i ekscytują samych Nowożeńców. Coś czuję, że idąc tym tropem, w sezonie weselnym 2023 nudy na pewno nie będzie!